Strona Główna Authors Postykarina

karina

521 POSTY 0 KOMENTARZE

Przed powiedzeniem sakramentalnego „tak”, przyszłą pannę młodą czeka wiele dylematów związanych ze ślubem. Jednym z nich jest niewątpliwie  wybór odpowiedniej sukni i pasującej do niej biżuterii. Trafnie dobrane ozdoby  dyskretnie podkreślą urodę kobiety, ale nie będą zbyt mocno wysuwać się na pierwszy plan. W tym sezonie ślubnym modne są kreacje już nie tylko w kolorze bieli, ale również błękitu, nude, brzoskwini i szarości, co oznacza, że w biżuterii również możemy postawić na różnorodność w odcieniach kamieni.

Duże kolczyki

166BB

W tym sezonie prym wiodą przede wszystkim duże, okazałe kolczyki, które z powodzeniem dodadzą szykowności delikatnie zdobionej sukni, przy której można nieco poszaleć z dodatkami. Równie dobrze będą się prezentować kolczyki z kolorowymi kamieniami, ale o stonowanym odcieniu. Możemy wybierać pośród szerokiej gamy klejnotów, od akwamarynów, morganitów do topazów, a nawet bardziej wyrazistych szafirów -wszystkie te kamienie dobrze komponują się z kontrastującą bielą sukni. Dobrym wyborem na ślub będą również eleganckie i ponadczasowe perły – nie tylko te  o kremowej barwie, ale również o złotej i jasnoróżowej.81BB

136BB

 

Koktajlowe pierścionki

103BB

Coraz częściej panny młode odchodzą od biżuterii bardzo delikatnej, stawiając na jedną, oryginalną ozdobę. Aktualnie królują wystawne koktajlowe pierścienie, które wyróżnia przede wszystkim nietuzinkowy design połączony z modową klasyką. Dzięki takiemu efektownemu dodatkowi subtelna suknia ślubna zyska kolorowy akcent, który ożywi całość stylizacji, nadając jej niepowtarzalnego wydźwięku. Warto postawić na luksusowe ozdoby wykonane w białym, żółtym lub różowym złocie, zdobione kamieniami szlachetnymi najwyższej jakości, które zachwycają kunsztem wykonania. Dzięki temu możemy mieć pewność, że taka biżuteria nie rozpadnie się w czasie całonocnego przyjęcia i posłuży nam jeszcze przez długie lata.

Męska rzecz

spinki5

Fotografia Ślubna www.DanielPiluch.pl

W dniu ślubu nie tylko Panie chcą wyglądać wyjątkowo; Panowie również pragną nienagannie się prezentować w odpowiednio dobranym, skrojonym garniturze. Wyśmienitym zwieńczeniem takiego szykownego stroju jest męska biżuteria w postaci  markowego zegarka lub też wysokiej klasy spinek do mankietów. Te ostatnie można podarować ukochanemu w formie ślubnego prezentu i ozdobić indywidualnym grawerem, dzięki czemu zyskają one bardziej  spersonalizowany charakter. Najlepszym wyborem będą stylowe spinki ozdobione barwną emalią w stonowanych odcieniach. Cieszą oko oryginalnym wyglądem, a przy tym wciąż pozostają formalne i eleganckie.

Karina Gaszczyńska

Fotografia Ślubna www.DanielPiluch.pl

399

Historie słynnych brylantów są często bardzo zagmatwane – istnieją różne ich wersje, a prawda przeplata się z legendą. We wszystkich jednak widać, że diamenty mają moc ujawniania prawdziwej ludzkiej natury: z jednej strony wrażliwość na piękno, ujawniające się w niezwykłej grze światła,  z drugiej chciwość i okrucieństwo.

Oto  kolejna część fascynujących historii .

 Diament Hope

hope

Diament Hope z koeli pochodzi z Golkondy w Indiach. Uchodzi za największy barwny diament  o szafirowo-niebieskiej barwie, a jego masa to 112ct. Został kupiony w kopalni Kollur i przywieziony w 1668 do Francji przez Jeana Baptistę Taverniera. Następnie kupił go król Francji Ludwik XIV. Podróżnik nadał mu imię „Niebieski Tavernier”, a na francuskim dworze przez długie lata zwano go „Wielkim Niebieskim Diamentem”.

Kamień został oszlifowany, co zmniejszyło jego masę do 67 karatów. Ludwik XIV miał go na sobie tylko raz, zaś Ludwik XV pożyczył go pani du Barry, a Ludwik XVI pozwolił Marii Antoninie nosić klejnot, aż do czasu osadzenia  go w „ Złote Runo”. Do rewolucji francuskiej znajdował się w skarbcu koronnym. Diament został ukradziony w 1792 r. w czasie włamania. Pojawił się dopiero w 1830r. w Londynie i został kupiony przez bankiera Henry’ego Philippa Hope’a, który nazwał go swoim nazwiskiem. Diament nadal jednak podróżował. Trafił do sejfu nowojorskiego jubilera, później do rosyjskiego księcia. Był w skarbcu osmańskiego sułtana, a w 1911 r. został sprzedany przez Pierre’a Cartiera amerykańskiemu miliarderowi Edwardowi B. McLeanowi (właścicielowi Washington Post) za sumę 15 000 dolarów.Nieszczęśliwe losy kolejnych jego właścicieli spowodowały, że zaczęto podejrzewać, że diament ten sprowadza nieszczęście na swego posiadacza. W 1958 r. jego ostatni nabywca, Harry Winston, najsłynniejszy amerykański jubiler, podarował go waszyngtońskiej Smithsonian Institution. Dzisiaj kamień, po oszlifowaniu, waży 44,4 karata i jest centralną ozdobą okazałego naszyjnika.

 

Diament Cullinan

Cullinan I- Star of Africa

Największy znaleziony dotychczas diament nosi nazwę Cullinan. Znaleziono go w kopalni Premier Mine w Pretorii w 1905 roku. Frederic Wells, superintendent kopalni, który znalazł kamień podczas inspekcji, początkowo sądził, że padł ofiarą żartu i znalazł podłożoną przez dowcipnych kolegów dużą bryłę szkła. Kamień ważył 3106 karatów (621 g). Jego kształt, nieregularny ośmiościan z widoczną płaszczyzną odłupania wskazywał, że pierwotnie był on jeszcze większy. Cullinanem nazwano go na cześć Thomasa Cullinana, założyciela Premier Diamond Mining Co.

Kamień został zakupiony przez rząd Transwaalu za 150 tysięcy funtów i podarowany królowi Edwardowi VII z okazji 66. urodzin. Podczas transportu do Londynu diament był strzeżony przez uzbrojonych strażników, a jego podróż obserwowana była przez dziennikarzy i fotografów. W rzeczywistości z wielką pompą podróżowała atrapa, a prawdziwy diament został zwyczajnie wysłany pocztą.

Po pocięciu i oszlifowaniu uzyskano z niego 105 brylantów (9 dużych i 96 mniejszych) o łącznej masie 1063,63 karata. Podziału i oszlifowania dokonała amsterdamska firma Asscher Diamond Co. Przygotowania do obróbki kamienia trwały dwa miesiące. Zbadano go pod mikroskopem, starannie zaprojektowano sposób podziału, wykonano też specjalny komplet narzędzi, które miały posłużyć do pocięcia i oszlifowania. I tu zaczęły się schody.

10 lutego 1908 roku Joseph Asscher przystąpił do podziału kamienia. Podczas pierwszej próby przełupania kamienia pękło stalowe ostrze, a diament pozostał nietknięty. Przy drugiej próbie kamień podzielił się dokładnie według planowanej płaszczyzny, jednak Josaph Asscher zasłabł i następne dwa tygodnie spędził w szpitalu. Nic dziwnego, stanął wobec chyba najtrudniejszego zadania, z jakim musiał się kiedykolwiek zmierzyć szlifierz diamentów.

Największe spośród uzyskanych kamieni to Cullinan I, zwany też Gwiazdą Afryki, ważący 520,2 kr (ok.104 g) oraz Cullinan II (317,4 kr) . Oba są  własnością Korony brytyjskiej.

Po lekturze lak fascynujących opowieści ,nasuwa się pytanie: dlaczego tak się dzieje?

Ponieważ  diamenty były,   są i zawsze będą symbolem i ucieleśnieniem  pragnień człowieka o wiecznym pięknie i nieśmiertelności .

A dziś są cudownym symbolem wiecznej miłości,  najważniejszego i najpiękniejszego uczucia, nadającego sens naszemu życiu.

 

Elżbieta Myśliwiec / Katarzyna Stępień

Źródła:

www.raulybarra.com www.pijarzy.pl www.pinezka.pl

Fot.sp17.edunet.tarnow.pl

264

Kamienie szlachetne mają w sobie niezwykłą moc, którą czasami trudno wytłumaczyć. Mają też swe mroczne tajemnice.

Niewątpliwie mają w sobie magię, wyzwalaną w dwojaki sposób. Po pierwsze urzekają i hipnotyzują swym pięknem, po drugie nierzadko oszałamiają i przyciągają jak magnes swą energią . Towarzyszą ludziom od  zarania dziejów, wzbudzając pożądanie, zazdrość, wyzwalając ukryte namiętności. Są obiektem westchnień , motywem zbrodni , impulsem do napisania powieści, nierzadko kryminalnej.

Kamienie szlachetne to minerały, a o ich „szlachetności”  decyduje jednocześnie kilka czynników: rzadkość występowania, twardość – mierzona w 10-stopniowej skali Mosha (gdzie 1 to talk, a 10 – diament) oraz barwa, a także ilość inkluzji.

Jednym z najbardziej pożądanych kamieni jest diament. Zadziwiający jest fakt, że  wprawdzie jest to minerał rzadki, zwłaszcza w jakości jubilerskiej, ale w rzeczywistości jest wiele innych, rzadszych kamieni, jak chociażby aleksandryty, demantoid czy rubin, a jednak bez wątpienia to diament ma w sobie jakiś urok, który od wieków urzeka i czaruje  .

Mity i legendy

Legendy często, a może przede wszystkim opowiadają o energii diamentów, która wykorzystana  ze złą intencją prowadzi do dramatów. W pewnym  z takich podań jest historia jednego z największych i najpiękniejszych diamentów świata, zwanego Orłowem. Kamień ten zdobi berło carów rosyjskich, posiada szlif rozetowy i waży 189,62 karatów. Według  opowieści, pewien francuski żołnierz znalazł go w XVIII wieku w hinduskiej świątyni w Mysore. Diament był wprawiony w oko posągu Brahmy. Żołnierz nie pohamował żądzy posiadania diamentu i ukradł kamień. Nie cieszył się nim długo, ponieważ wkrótce potem zmarł i kamień został sprzedany kapitanowi okrętu. W 1791 roku hrabia Grigorij Orłow kupił diament za 1 400 000 guldenów holenderskich i podarował go Katarzynie II. Obecnie znajduje się w skarbcu diamentowym w Moskwie.

Inna wersja opowieści głosi, iż kamień został znaleziony w pobliżu Pondicherry w Indiach i skradziony przez … mnicha. Później miał należeć do rosyjskiej księżniczki Nadii Orlov, która po rewolucji sprzedała klejnoty, aby sfinansować swoją ucieczkę.

Diament Regent

Regent

Z kolei diament Regent uznaje się za najdoskonalszy pod względem szlifu, a jego historia jest jeszcze ciekawsza. Znalazł go niewolnik, pracujący w jednej z kopalń diamentów Kompanii Wschodnioindyjskiej. Ukradł go i ukrył go w ranie zrobionej w nodze, a następnie podarował pewnemu marynarzowi, w zamian za pomoc w ucieczce. Marynarz sprzedał go za niezbyt wysoką kwotę, którą szybko zresztą roztrwonił. Kamień trafił w ręce gubernatora Madrasu, Pitta, który wywiózł go do Londynu. Tam oszlifowano go na doskonały brylant o masie 140,5 karata. Pitt sprzedał go regentowi Francji, księciu orleańskiemu za ponad trzy miliony franków. Później brylant zdobił koronę królewską Ludwika XV i chociaż w trakcie rewolucji francuskiej został skradziony, odnaleziono go wraz z innymi klejnotami królewskimi w belce wiązania dachu. Obecnie, po dość burzliwych losach, osiadł wreszcie w Luwrze i tam można podziwiać jego doskonałość.

 

Diament Szach

shah

Kolejny diament, Szach, został znaleziony w dolinach rzek Golkondy. Był niezwykły, ponieważ jego długość wynosiła 3 cm, a szerokość 1 cm. Kamień stanowił własność książąt Achmednaharu. Na jednej ściance diamentu został wyryty przez miejscowych mistrzów napis „Burchan-Nazim-Szach Drugi. Rok 1000” (1591 r. wg naszej rachuby czasu). Niedługo potem władca północnych Indii, Wielki Mogoł, zdobywszy Achmednahar, zagarnął skarbiec wraz ze wspaniałym diamentem. Na polecenie miłośnika kamieni szlachetnych, szacha Dżechana (Władcy Świata), który sam zajmował się szlifowaniem, na innej ściance diamentu wyryto napis „Syn Dżechangirszacha-Dżechan-Szach. Rok 1051”.Po zdobyciu Indii przez perskiego szacha, Nadira, kamień ten wraz z innymi klejnotami dostał się do skarbca Persji. Sto lat później wyryto na nim kolejny, trzeci już napis: „Władca-Kadżar Fath-Ali-Szach-Sułtan. Rok 1242”. Po zamordowaniu w 1829 r. dyplomatycznego przedstawiciela Rosji w Teheranie (był nim Aleksander Gribojedow), Persja, jakby dla okupienia swej winy, ofiarowała Rosji ten wspaniały kamień. Obecnie znajduje się on na Kremlu.

 

Diament KOH-I-NOOR

KOH-I-NOOR

Diament KOH-I-NOOR pochodzi z Indii. Waży 105 karatów (21,6 g). Obecnie znajduje się w koronie królowej matki i zdobi przód krzyża nad obręczą tego insygnium.

Nie jest dokładnie znane miejsce jego znalezienia, ani też jego najwcześniejsze dzieje. Pierwsza informacja o diamencie, będącym własnością radży Malwy znalazła się w kronikach dopiero w 1304 roku. Później przez 200 lat panowało milczenie, aż wypłynął na światło dzienne w skarbcu Babura, założyciela dynastii Wielkich Mogołów w 1526 roku.

Wiadomo, że był w posiadaniu różnych radżów i książąt indyjskich. Jako zdobycz wojenna dostał się do Delhi i stał się własnością szacha Nadira, który w 1739 roku zawładnął tym miastem. W kontrybucji wojennej zabrakło jednak legendarnego diamentu (pokonany ukrył go w zwojach swojego turbanu). Dzięki obyczajowi, który nakazywał zwycięzcy zaprosić pokonanego na ucztę, podczas której na znak pokoju dokonywano wymiany turbanów, Nadir Szach zdobył podstępem cenny kamień. Następnie kamień przeszedł w ręce Afgańczyków.W 1813 diament znalazł się w skarbcu władcy Lahaur. Po powstaniu sipajów w 1850 roku został skonfiskowany przez angielskie oddziały Kompanii Wschodnioindyjskiej wraz z innymi klejnotami koronnymi i ofiarowany królowej Wiktorii z okazji 250 rocznicy utworzenia Kompanii. Od tego czasu znajduje się w angielskim skarbcu koronnym. W 1911 roku Koh-i-noor został umieszczony w koronie królowej Marii, babki królowej Elżbiety II. Od 1937 roku zdobi koronę królewską Elżbiety, Królowej-Matki, która jest przechowywana w Tower w Londynie.

Elżbieta Myśliwiec / Katarzyna Stępień

Źródła:

www.raulybarra.com www.pijarzy.pl www.pinezka.pl

Fot.sp17.edunet.tarnow.pl

163

W jednej z naszych publikacji pisaliśmy o aukcji diamentu “Lesedi La Rona”, który trafił pod młotek 29 czerwca w londyńskim domu Sotheby’s. Wówczas kamień nie znalazł nowego właściciela z powodu zbyt wysokiej ceny minimalnej – 71 mln dolarów.

lesedi-la-rona-acquired-by-graff.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

Parę dni temu spółka „Lucara Diamonds” ogłosiła,  że ten niezwykły klejnot, drugi co do wielkości diament na świecie, znalazł nowego kupca – jest nim słynna marka jubilerska Graff Diamonds. Kamień został sprzedany ostatecznie za cenę 53 mln dolarów. To rekordowa kwota, jaka została osiągnięta za nieobrobiony diament.

1109-carat-lesedi-la-rona-rough-diamond.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

Warto wspomnieć, że „Lesedi la Rona” jest jednym z najrzadszych na świecie klejnotów. Ma taki sam kolor i przejrzystość, jak diamenty typu IIa, które stanowią mniej niż 2% wszystkich występujących diamentów na świecie. 1109-karatowy klejnot “Lesedi la Rona” to największy surowy, nieobrobiony diament, jaki wydobyto w przeciągu ostatnich 100 lat.

Karina Gaszczyńska

źródło i zdjęcia: The Jewellery Editor

 

 

 Najnowsza, mroźna kolekcja Boucheron to wysokiej klasy dzieła zgoła inne od tych, które ten słynny dom jubilerski prezentował nam do tej pory. Precjoza zdobione ognistymi kamieniami w kolorach tęczy zastąpiły chłodne, nieco mroczne ozdoby, wyglądające niczym wprost wyjęte ze szkatułki Królowej Śniegu. Lodowata aura przywodzi na myśl sowy, psy, wilki i Eskimosów, a pośród drzew i oświetlonych brył lodu pojawiają się klejnoty Hiver Imperial – rozległa kolekcja inspirowana ogromną śnieżną pustynią położoną daleko w północnej Rosji.

baakal-necklace.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

Wybranie właśnie tego miejsca nie jest przypadkowe, bowiem to właśnie w Rosji, w 1897 Boucheron otworzył sklep w Moskwie i stał się pierwszym, francuskim jubilerem obecnym w tym mieście.

Najnowsze propozycja francuskiej marki to ekskluzywne połączenie niezwykłych kreacji jubilerskich, składających się razem na 62- elementową kolekcję, w której prym wiedzie złoto i najwyżej jakości kamienie szlachetne w chłodnych odcieniach. Wśród biżuteryjnych perełek znalazły się między innymi takie egzemplarze, jak naszyjnik Baikal, wyróżniający się eleganckim kształtem gorsetu, który podkreśla ponad 2000 pereł Akoya. Jego ozdobę stanowi również centralnie osadzony akwamaryn Santa Maria o masie 78,33 ct, którego zjawiskowy odcień przypomina krystalicznie czyste wody jeziora Bajkał na Syberii. Całości dopełnia pięknie rzeźbiony kamień księżycowy oraz drobne akwamaryny. Takiego wspaniałego dzieła z pewnością nie powstydziłaby się nawet Maria Fiodorowna, znana z miłości do kunsztownej i bardzo efektownej biżuterii.

baakal-necklace2.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false
Bogato zdobiony naszyjnik z chalcedonem, akwamarynem i perłami

Rzeźbiony kryształ górski, czyli bezbarwna, przezroczysta odmiana kwarcu, była ulubionym materiałem domu jubilerskiego Boucheron w latach 80-tych. Jednym z piękniejszych przykładów na jego wykorzystanie jest zjawiskowy pierścień przypominający kulę śniegu, który w połączeniu z czarnymi spinelami i diamentami tworzy nietuzinkową interpretację nocy polarnej. Wszystkie precjoza wyróżniają się stylistyką utrzymaną w mroźnym, syberyjskim klimacie.

boule-de-neige-ring.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

Diamentowy pierścionek w kształcie śnieżnej kuli

W tej nietypowej kolekcji Bocuheron pokazuje, że również drewno może być eleganckim elementem wysokiej klasy biżuterii. Drewno Aspen zostało obrobione tak, aby nadać mu kształt kaboszonu i ozdobiono je białymi diamentami wzdłuż jego konturów, dzięki czemu całość nabrała niezwykle oryginalnego charakteru.

boule-ring.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

Tytanowy pierścionek z diamentami i kwarcem

Nie sposób nie wspomnieć również o efektownym pierścieniu Lumiere de Nacre, który składa sie z dwóch identycznie wyglądających elementów wykonanych ze skręcanej masy perłowej, oraz pierścionek z hipnotyzująco niebieskim 12.41 ct tanzanitem w kształcie gruszki otoczonym drobnymi diamentami i otoczką z rzeźbionego chalcedonu.  Całą kompozycję wieńczą rzędy pereł Akoya przypominające delikatną koronkę. W tej kolekcji perły są bardzo ważne, bowiem nie tylko wyglądają jak doskonale białe kule, ale również dzięki swojemu unikalnemu kształtowi idealnie przypominają śnieg w świecie biżuterii.

boucheron-hiver-imperial-pearl-earrings.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

Kolczyki z perłami Akoya i diamentami

dime-graphique-tanzanite-ring.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

Pierścionek z tanzanitem, diamentami, rzeźbionym chalcedonem i perłami

lumiare-de-nacre-ring.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

Pierścionek z masą perłową i diamentami

Kolekcja Hiver Imperial to seria w dobitny sposób ukazująca piękno i majstersztyk niezwykłego kunsztu jubilerskiego. Te unikatowe dzieła z pewnością podbiją serca miłośników niezwykłej i unikatowej  biżuterii.

Karina Gaszczyńska

global-overview.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false (1)

flocon.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

givre-ring.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

Pierścionek z diamentami i kryształem górskim

rostov-ring.jpg__760x0_q75_crop-scale_subsampling-2_upscale-false

Diamentowy pierścionek z drewnem Aspen oraz diamentami i kryształem górskim

Matka natura od zawsze była inspiracją dla wielu artystów. Znani jubilerzy czerpali z niej natchnienie tworząc rozmaite rośliny i kwiaty, a także projektując dzikie stworzenia ze świata fauny. Jedną z artystek, która garściami czerpie ze źródeł twórczości Matki Ziemi jest Daniela Vilegas, która doskonale wie w jaki sposób świat zwierząt przedstawić w formie eleganckiej, a przy tym niecodziennej biżuterii.

Projektantka ze Stanów Zjednoczonych porównuje swoje codzienne życie do zabawy, pełnej ruchu i kolorów. Nic więc dziwnego, że jej biżuteria jest równie ekspresyjna, co ona sama. Artystka specjalizuje się w ręcznym wykonywaniu ozdób, do których inspiracją jest głównie otaczający nas  świat i natura. Pióra, drewno, kolce jeżozwierza, insekty, a nawet kamienie znajdują odzwierciedlenie w jej kreacjach, a ona przedstawia je nam, mówiąc językiem złota i kamieni szlachetnych.

Charakterystyczne, tworzone przez nią kreacje to połączenie niespotykanej stylistyki, złota oraz kolorowych kamieni szlachetnych, a każde pojedyncze dzieło jest doskonałym dowodem na jej niebywały zmysł artystyczny oraz umiejętności rzemieślnicze. W kolekcjach projektantki znajdziemy między innymi kolczyki inspirowane Szmaragdowym Miastem z jej ulubionej książki, pt. Czarnoksiężnik z krainy Oz.  Nie sposób nie wspomnieć o licznej serii owadów z imponującym pierścieniem z pająkiem wysadzanym żółtymi diamentami, naszyjnikiem z zawieszką w kształcie żuka z granatami i opalem, a także unikalnymi kolczykami w kształcie szkieletu żaby z białymi diamentami i perłami Keshi, które zachwycają niebywałym pięknem.

Wszystkie projekty kreatywnej artystki idealnie uosabiają piękno i dzikość natury oraz otaczający nas świat. Dzięki jej pracy możemy z bliska przyjrzeć się rozmaitym, egzotycznym owadom, których sylwetki zdobią szlachetne kamienie w eleganckiej złotej oprawie.

Karina Gaszczyńska

źródło i zdjęcia: The Jewellery Editor

Dom jubilerski Chopard już nie raz pokazał, że na projektowaniu pięknej i kunsztownej biżuterii zna się jak mało kto. Po dołączeniu do Fédération Française de la Couture szwajcarska marka znów zdobywa rynek jubilerski, zachwycając olśniewającymi  kreacjami Haute Joaillerie.

Chopard-Haute-Joaillerie-5

Kolekcja to przede wszystkich połączenie kolorowych kamieni szlachetnych i doskonałej pracy mistrzów jubilerstwa. Dzieła zachwycają nie tylko swoim misternym wykonaniem, ale i funkcjonalnością, bowiem wiele elementów jest odłączanych, dzięki czemu można je nosić jako kolczyki czy brosze lub połączyć w jedną, oryginalną całość.

Chopard-Haute-Joaillerie-4

W nietuzinkowych dziełach, wykonanych w 18-karatowym białym złocie oraz tytanie, widać zamiłowanie do niebanalnej formy. Królują tu kolorowe kwiaty, delikatne motyle, liściaste motywy i naturalistyczny design oddany w postaci przepięknej, kunsztownej biżuterii.

Chopard-Haute-Joaillerie-8

Oko przykuwają zjawiskowe bransolety, ozdobione morzem kolorowych kamieni szlachetnych, takich jak szafiry, topazy, ametysty czy turmaliny Paraiba, zapierające dech w piersiach kolczyki ozdobione soczyście zielonymi szmaragdami, lśniącymi diamentami i oryginalnym, rzeźbionym jadeitem, a także pierścionki iskrzące feerią barw. Nie sposób nie wspomnieć również o niesamowitym naszyjniku ozdobionym czerwonymi i niebieskimi kamieniami, z centralnie osadzonym, 14-karatowym tanzanitem, któremu nadano kształt gruszki.

Chopard-Haute-Joaillerie-3

Karina Gaszczyńska

Chopard-Haute-Joaillerie-2    Chopard-Haute-Joaillerie-6

źródło i zdjęcia: Luxatic

Określenie „pierścionek koktajlowy” zrodziło się w Stanach Zjednoczonych w latach 20-tych podczas prohibicji, kiedy to kobiety ubierały się w ekstrawaganckie stroje i schodziły do podziemnych klubów i nielegalnych miejsc, gdzie zakazany alkohol lał się strumieniami. Duży pierścionek z  okazałym diamentem stał się symbolem tamtych czasów, bowiem pokazywał w jakich miejscach bywają kobiety oraz w jakich kręgach społecznych się  obracają. Z czasem diament zaczęto zastępować innymi, jednak równie dużymi i drogimi kamieniami, a noszony na prawej ręce pierścionek koktajlowy na stałe zapisał się w historii jako biżuteria, będąca synonimem zakazanych spotkań suto zakrapianych alkoholem.

women-rings-5

Współcześnie pierścionki koktajlowe nie pełnią już takiej funkcji jak kiedyś, jednak nadal łączy je jedno: muszą być duże. Mają wyróżniać nas z tłumu, dlatego są tak okazałe, kolorowe i przybierają rozmaite formy. Z tego powodu są również doskonałym dodatkiem do wieczorowych sukienek i eleganckich stylizacji,  bowiem nadają im wyjątkowej, nietuzinkowej oprawy.

anita-ko-parrot-ring-01

Złoty pierścionek w kształcie papugi to projekt Anity Ko. Zdobią go białe i różowe diamenty, onyks oraz niebieskie szafiry.

lucifer-vir-honestus-ring-02

Pierścionek autorstwa Lucifer Vir Honestus to połączenie turmalinu, diamentów i różowego złota. Jego krawędzie przypominają winorośl, która w subtelny sposób oplata zarówno kamień, jak i palec.

philips-house-wildflower-ring-03

Pierścionek marki Phillips House to kompozycja fioletowych  i różowych spineli oraz diamentów w różnych kształtach i rozmiarach.

lydia-cortielle-ring-04

Apetyczny słoneczny zestaw Lydii Courteille kusi pomarańczową barwą kamienia słonecznego, szafirów i brązowych diamentów.

graziela-gems-ring-05

Perfekcyjny pierścień zaprojektowany przez Graziela Gem to osadzony centralne wspaniały opal etiopski o niebieskiej barwie otoczony morzem diamentów.

messika-wave-ring-06

Imponujący, zachodzący na dwa palce, pierścień Od Messiki składa się z wielu diamentów w kształcie gruszki połączonych w delikatny i bardzo kobiecy wzór.

Karina Gaszczyńska

źródło i zdjęcia: robbreport.com, jewelrygossips.com

Boucheron po dziś dzień, jest uosobieniem imponującej biżuterii i zegarków, niezmiennie od ponad 150 lat. Każda kolekcja powstaje dzięki filozofii i wartościom jakie niesie za sobą marka, przy wykorzystaniu wirtuozerii mistrzów jubilerstwa i innowacyjnych technik.

1

W salonie Boucherona bywał już na początku jego działalności, cały Paryż. Pojawiali się też egzotyczni przybysze – księżna de Noailles, księżna Maria Aleksandrowna, aktorka Gabrielle Rejane, a także dandys Boni de Catellane. Atelier domu jubilerskiego Boucheron, gościło znamienitych klientów ­– możnych ówczesnego świata, między innymi cara Mikołaja II, który zlecił Frédéricowi Boucheronowi wykonanie najbardziej oryginalnej tiary jaka dotąd istniała, dla swojej narzeczonej, Alexandry, prawnuczki królowej Wiktorii.

2 Car Mikołaj II z narzeczoną Alexandrą Feodorovną

Car Mikołaj II z narzeczoną Alexandrą Feodorovną

Boucheron stworzył dzieło zdobione perłami i brylantami, zapierające dech w piersiach, którego wykonanie zajęło 2000 godzin pracy.

3 Tiara zdobiona perłami i diamentami - podarunek dla narzeczonej od cara Mikołaja II, wręczona w Windsorze w 1894 r.

Tiara zdobiona perłami i diamentami – podarunek dla narzeczonej od cara Mikołaja II, wręczona w Windsorze w 1894 r.

Alexandra otrzymała niezwykły podarunek w dniu swojego ślubu w 1894 roku i odtąd utrzymywała, że tylko tiara jest w stanie pomóc jej pozbyć się uporczywej migreny. Zatem ozdoba ta stała się niczym jej totem i talizman.

4 Alexandra Feodorovna w swojej tiarze

Alexandra Feodorovna w swojej tiarze

Po śmierci Frédérica w roku 1902 kierownictwo firmy objął jego syn Louis, który wykreował zdobione szlachetnymi kamieniami zegarki, modne w latach 30. brylantowe spinki, a także kolię z brylantów w kształcie gruszek, którą król Egiptu ofiarował swojej żonie. Biżuterię Boucherona nosiły wówczas największe gwiazdy Hollywood i władcy Wschodu (Louis został nawet kustoszem skarbca Persji). Tak więc sława i renoma marki wciąż trwały. Nadal na Boucherona spływały zaszczyty tworzenia biżuterii dla najzamożniejszej i najdostojniejszej klienteli. W 1921 roku, dom jubilerski wykonał diadem dla Lady Greville, który później otrzymała Królowa Matka (Elżbieta). Tiara została później darowana przez jej prawnuka, księcia Karola, jego żonie Camilli, księżnej Kornwalii.

5 Diadem wykonany dla Lady Greville. Na zdjęciu księżna Kornwalii, Camilla

Diadem wykonany dla Lady Greville. Na zdjęciu księżna Kornwalii, Camilla

Również Królowa Elżbieta II posiada kolekcję klejnotów Boucheron. W 1928 roku, jubilerowi na Placu Vendôme 26, zlecono najbardziej niezwykłe zadanie jakie odnotowano w dziejach marki. Maharadża Patiali pojawił się przed paryskim butikiem w towarzystwie służby, niosącej sześć szkatuł z kamieniami szlachetnymi, zawierającymi między innymi  7 571 diamentów i 1 432 szmaragdów.

6 Maharadża Patiala

Maharadża Patiala

Maharadża wybrał Boucherona ze względu na jego reputację i kontakty handlowe z Indiami. Poprosił o zestaw biżuterii, który w efekcie składał się ze 149 sztuk, w których osadzone były tysiące diamentów, pereł, szmaragdów, szafirów i rubinów z jego skarbca. Innymi królewskimi patronami marki byli, między innymi: Riza Shah Pahlevi, Królowa Egiptu, Farida i  Królowa Jordanu, Rania.

7 Naszyjnik Patiala

Naszyjnik Patiala

8 Projekt naszyjnika dla Maharadży

Projekt naszyjnika dla Maharadży

W 1947 roku, Boucheron wypuszcza nowy model zegarka naręcznego – Reflet. Jego miłośniczką staje się Edith Piaf, która chcąc zapewnić sobie udany pierwszy występ z nowo napisanym utworem „l’Hymne à l’amour”, kupuje ów model zegarka, który, jak twierdziła, przynosi jej szczęście i w późniejszym czasie staje się jej talizmanem. Między 1949, a 1963 nabyła 21 zegarków modelu Reflet.

9 Pierwsza wersja modelu Reflet

Pierwsza wersja modelu Reflet

Kolejną znaną osobistością, która wierzyła w moc i urok biżuterii Boucheron, była hollywoodzka diwa, Joan Crawford. Przekonywała, że czerpie inspirację z jej kompletu zdobionego akwamarynami i diamentami i naciskała na to, by móc jak najczęściej występować w nim na scenie.

10 Joan Crawford i jej akwamarynowo - diamentowy zestaw bizuterii

Joan Crawford i jej akwamarynowo – diamentowy zestaw bizuterii

Oliwia Gozdek

Przeczytaj także:

Boucheron – historia legendarnej marki: Frédéric Boucheron – wizjoner jubilerstwa

Źródła:

http://www.boucheron.com http://en.wikipedia.org/wiki/Boucheron http://dieannakonda.blogspot.com http://hprints.com http://adornmag.in https://www.pinterest.com http://orderofsplendor.blogspot.com

1181

Za największy w historii, uważa się różowy diament o nazwie Darya-I-Noor – Sea of Light, osadzony w irańskich klejnotach koronnych. To największy różowy diament na świecie.

1 Darya-I-Noor

2 Darya-I-Noor

3 Darya-I-Noor

Zaraz po nim, w rankingu widnieje Nur-ul-Ain – Eye of Light – ważący 60 karatów. W  1959 roku, Harry Winston otrzymał zlecenie osadzenia go w ślubnym diademie cesarzowej Iranu, Farah.

4 Nur-ul-ain

5 Nur-ul-ain w tiarze irańskiej cesarzowej

Nur-ul-ain w tiarze irańskiej cesarzowej

6 Cesarzowa Farah

Cesarzowa Farah

Uważa się, że pochodzą one z XVIII-wiecznych, teraz wyeksploatowanych, osławionych kopalni koło Golkondy w południowych Indiach.

Po odkryciu diamentów w południowej Afryce pod koniec XIX wieku, rejony te stały się jedynym wówczas źródłem różowych diamentów na świecie. W 1999 roku, w południowej Afryce, firma De Beers odkryła różowy diament o wadze 132,5 karatów w stanie surowym. Oszlifowany przez De Beers i sprzedany firmie Steinmetz, która przemianowała go na Steinmetz Pink. 59,6-karatowy różowy diament, któremu nadano owalny szlif, jest zarówno wewnętrznie bez zarzutu, jak i bardzo cenionej, żywo różowej, mocno nasyconej barwy.

8 Nieoprawiony Steinmetz Pink

Nieoprawiony Steinmetz Pink

9 Steinmetz Pink w pierścionku

 

Steinmetz Pink w pierścionku

 

10 Jenna Elfman ma na sobie Steinmetz Pink osadzony w wisiorze

Jenna Elfman ma na sobie Steinmetz Pink osadzony w wisiorze

Zanim w późnych latach 70. w odległym rejonie zachodniej Australii odkryto kopalnię diamentów Argyle, w której zaczęto wydobywać różowe diamenty, były one tak nietypowe, że interesowali się nimi jedynie zamożni kolekcjonerzy. Ten rzadki geologiczny wybryk natury, był sporadycznie znajdowany w Brazylii, Rosji i Indiach. Bardziej prawdopodobne było, aby zobaczyć go na wystawie w muzeum minerałów, niż zdobiącego kolczyki. Jubilerzy nie byli do końca pewni jego wartości, tak więc niechętnie inwestowali w niego. Co więcej, trudno było znaleźć pasujące odcieniem kamienie, aby zrobić z nich biżuterię inną niż pierścionek z pojedynczym kamieniem. Prawdopodobnym i częściej spotykanym przeznaczeniem różowych diamentów było wtedy spoczywanie na dnie bankowego depozytu, niż pojawienie się na palcu jakieś diwy.

11 Kopalnia w Argyle

Kopalnia w Agryle

Ale odkrycie kopalni Argyle w Australii zmieniło bieg historii różowych diamentów. Podczas eksplorowania szczeliny Barramundi w północno-zachodniej Australii, dwaj geolodzy, zauważyli lśniący diament… w mrowisku. Pracowite mrówki przekopując ziemię, natknęły się na diamenty, które wykopały i wyniosły na światło dzienne. Aborygeni byli świadomi ich obecności i wierzyli, że kolory diamentów pochodzą od łusek ryb Barramundi, zaś różowe diamenty, pochodzą wprost z ich serc.

Geolodzy starali się utrzymać lokalizację ich znaleziska w tajemnicy, podczas gdy mobilizowali siły, aby zabezpieczyć teren. Kiedy z kopalni zebrano pierwszy plon różowych diamentów, po raz pierwszy w historii, wizja stałego dopływu różowych diamentów, nawet jeśli w bardzo niewielkiej ilości, stała się realna.

O dalszych losach tej kopalni, w kolejnej części cyklu o różowych diamentach.

Oliwia Gozdek

Źródła:

http://www.thejewelleryeditor.com/jewellery/pink-diamonds-history-value-rarity/ http://www.leibish.com/ http://famousdiamonds.tripod.com https://www.pinterest.com http://www.luxos.com http://www.leibish.com http://www.diamancia.com https://en.wikipedia.org http://orderofsplendor.blogspot.com http://www.internetstones.com http://hauntedindia.blogspot.com http://gemexplorer.org http://www.ampersandtravel.com

POLUB NAS :)

60,617FanówLike
389ObserwującyDołącz

Najnowsze

1380

668

292

774
Chinese (Simplified)EnglishFrenchGermanPolishRussianSpanish